Gęstość i tempo wzrostu włosów mogą znacznie różnić się w zależności od obszaru ciała a także indywidualnych predyspozycji. U niektórych osób owłosienie jest cienkie i jasne, u innych wyraźnie grubsze, mocniejsze i bardziej widoczne. Różnice te mają znaczenie podczas planowania zabiegów, ponieważ poszczególne techniki nie oddziałują na każdy rodzaj włosa w bardzo podobny sposób.
Pozbywanie się owłosienia może mieć charakter jedynie powierzchniowy albo obejmować działanie na struktury znajdujące się głębiej w skórze. W pierwszym przypadku włos jest skracany albo usuwany mechanicznie, natomiast inne metody koncentrują się na mieszku włosowym. Warto również pamiętać, że na wzrost włosów wpływają hormony, wiek oraz predyspozycje genetyczne. Z tego względu zmiany w ilości i rozmieszczeniu owłosienia nie zawsze wynikają z zastosowanej techniki.
Przy korzystaniu z metod mechanicznych znacząca jest prawidłowa ocena stanu skóry przed rozpoczęciem czynności. Golenie, użytkowanie depilatora czy usuwanie włosów przy pomocy wosku wiążą się z odmiennym sposobem oddziaływania na naskórek i mieszki włosowe. W sytuacji golenia znaczenie ma stan ostrza oraz kierunek prowadzenia maszynki. Tępe narzędzie może powodować większe tarcie, a wykonywanie wielu ruchów w jednym miejscu sprzyja podrażnieniom. Przy wosku bardzo ważna jest natomiast temperatura preparatu i sposób jego usuwania. Zbyt gorący materiał może doprowadzić do uszkodzenia skóry, a nieprawidłowe oderwanie może powodować miejscowe zaczerwienienie. Depilacja z wykorzystaniem depilatora elektrycznego polega na chwytaniu i wyrywaniu włosów, dlatego u osób z niską tolerancją bólu może powodować spory dyskomfort. Każda z owych metod wymaga uwzględnienia indywidualnej reakcji organizmu.
W ostatnich latach bardzo często omawia się też wpływ hormonów na zmiany w owłosieniu. Szczególnie widoczne mogą być one w okresie dojrzewania, ciąży, menopauzy albo przy zaburzeniach gospodarki hormonalnej. Pojawienie się mocniejszych włosów na twarzy, klatce piersiowej czy brzuchu nie zawsze jest jedynie kwestią schludną. Jeżeli już zmiana następuje nagle lub towarzyszą jej inne objawy, warto skonsultować ją z lekarzem. Samo usuwanie włosów nie wpływa bowiem na przyczynę ich nadmiernego wzrostu. W takich przypadkach dobieranie metody powinien uwzględniać zarówno stan skóry, jak i możliwe podłoże problemu. Nie trzeba też zakładać, że częstsze wykonywanie zabiegów zahamuje naturalną aktywność mieszków włosowych. Ich praca jest regulowana przez sporo czynników, na które standardowe techniki usuwania owłosienia nie oddziałują.
Osobnej sugestie wymaga pielęgnacja skóry pomiędzy kolejnymi zabiegami. Naskórek potrzebuje czasu na regenerację, szczególnie gdy podczas usuwania włosów dochodzi do jego mechanicznego podrażnienia. W tym okresie czasu znaczenie ma wyselekcjonowanie kosmetyków, unikanie intensywnego pocierania a także obserwowanie ewentualnych zmian. Niektóre preparaty zawierają składniki złuszczające, które przy niewłaściwym stosowaniu mogą nasilać uczucie pieczenia i przesuszenie. Z kolei zbyt ciężkie kosmetyki mogą nie odpowiadać potrzebom skóry skłonnej do powstawania modyfikacji zapalnych. Nie istnieje jeden schemat pielęgnacji odpowiedni dla wszystkich osób i każdej partii ciała. Reakcje mogą być odmienne wręcz przy stosowaniu tej samej metody w różnorakich odstępach czasu. Dlatego częstotliwość zabiegów oraz sposób pielęgnacji warto dostosowywać do obowiązującego stanu skóry, a nie wyłącznie do przyjętego przedtem harmonogramu.
Warto sprawdzić: depilator laserowy.